Kiedy utwór pracowniczy jest chroniony. Trzy zasady, które musisz znać.

Prawa autorskie pracownika są jasno określone. Warto je poznać przed rozpoczęciem współpracy. Unikniemy niepotrzebnego stresu i nieporozumień w przyszłości. 

 

Zgodnie z polskim prawem autorskim prawo do utworu pracowniczego przechodzi na pracodawcę. To znaczy, że to pracodawca może nim później rozporządzać i czerpać z niego korzyści. Aby do tego doszło, muszą zostać spełnione następujące warunki.

Po pierwsze, utwór pracowniczy w rozumieniu prawa autorskiego dotyczy to tylko pracownika zatrudnionego na podstawie umowy o pracę, mianowania, powołania lub spółdzielczej umowy o prace. Nie dotyczy osób, z którymi zawarto umowy o dzieło lub umowy zlecenia. W takich sytuacjach pracodawca będzie musiał nabyć prawa do utworu na podstawie odrębnej umowy.

 

Pod drugie, stworzenie utworu powinno się znaleźć w zakresie obowiązków pracownika, np. wykonanie projektu budowlanego. Jeżeli księgowa w godzinach pracy, przy użyciu służbowego komputera stworzyła program komputerowy do rozliczania podatku, a nie miała tego w swoich obowiązkach, pracodawca nie ma żadnych praw do programu, który nie będzie traktowany jak utwór pracowniczy.  Jedyne co może zrobić, to wyciągnąć konsekwencje służbowe w związku z nieprawidłowym wykonywanie obowiązków, prawa autorskie do programu zostaną przy pracowniku.

 

Po trzecie, jeśli wymienione powyżej warunki zostały spełnione, pracodawca nabywa prawa do utworu pracowniczego tylko określonych w granicach. Na pewno nie staje się jego wyłącznym właścicielem, nie może nim dowolnie obracać, zmieniać, łączyć z innymi utworami. Pracodawca może korzystać z utworu tylko w granicach działalności swojego przedsiębiorstwa. Jeśli np. dziennikarz napisze cykl artykułów w ramach pracy dla gazety, to nie oznacza, że wydawca może następnie zezwolić na wykorzystanie cyklu do stworzenia filmu. Wydawca może go publikować na łamach wydawanej gazety, jeśli prowadzi wydanie internetowe, również w ramach tego wydania. Może reklamować gazetę tym felietonem. Nie powinien jednak wydać go w formie książkowej, chyba że taka jest praktyka lub dziennikarz był świadomy takiej możliwości. Wykorzystanie utworu pracowniczego musi być ograniczone do działalności przedsiębiorstwa. A co jeśli projekt samochodu zabawki jest tak wspaniały, że żal go nie oferować producentom samochodów? Można to zrobić, pod warunkiem wcześniejszego porozumienia z pracownikiem.  

 

Opisane trzy zasady to punkt wyjścia przy utworach pracowniczych. Zawierając umowę o pracę można dokonywać pewnych modyfikacji. Całość praw autorskich może zostać przy pracowniku, a pracodawca może otrzymać licencje na korzystanie z utworu, sposób korzystania z utworu może być zmieniony, pracownik może otrzymać dodatkowe wynagrodzenie. Zawierając umowę warto myśleć nie tylko o tym, co jest tu i teraz, ale co będzie za 5, 10 lat. Tym bardziej, że utwór pracownika, pierwotnie bagatelizowany, może okazać się siłą napędową firmy.

 

Chcesz podzielić się swoją opinią? Artykuł (mimo wielkich starań autora) nie odpowiedział na wszystkie Twoje pytania? Daj znać w komentarzu lub przez e-mail!

Autor: Marta Giers

 

 
© 2015 Sztuka Prawa
Wszelkie prawa zastrzeżone