Blokada treści na YouTube

Co zrobić gdy ktoś wrzucił Twój utwór bez pytania? Poniżej pierwsza część opowieści o tym, jak prawo autorskie radzi sobie na tubie

 

Pierwsza zasada, wolność słowa. Youtube daje przestrzeń, my możemy zapełnić ją treścią. Ograniczeniem są podstawowe normy społeczne (zamieszczony materiał nie może np. pokazywać dręczenia zwierząt) oraz, najnowsze odkrycie youtube, prawo autorskie. Kontrola nigdy nie jest prewencyjna. Zawsze najpierw materiał pojawia się na portalu, dopiero później jest oceniany przez:

 

– samych użytkowników. Najbardziej wrażliwy z internetowych organów. Nic nie umknie czujnemu oku internauty. Widzisz, że ktoś wrzucił piosenkę Georga Michaela na swój kanał, a bardzo lubisz Georga Michaela? Możesz mu pomóc bronić swoich praw. Ktoś wrzucił TWOJĄ twórczość nie pytając o zgodę? Musisz się temu sprzeciwić. Nie daj sobie wmówić, że jesteś za malutki żeby komuś podskoczyć. Nawet jeśli ktoś wykorzystał tylko fragment Twojego dzieła, powinien najpierw zapytać, być może zaproponować wynagrodzenie.

 

Lub

 

– Content ID, elektroniczna oręż w walce o prawa autorskie, duma Youtuba. System nie jest bardzo skomplikowany. Jako autor lub inna osoba uprawniona (np. agent) wrzucasz do specjalnego rejestru  plik ze swoim utworem. Przez cały czas komputerowe macki skanują to, co użytkownicy zamieścili na portalu. Jeśli wykryje podobieństwo między utworem skanowanym, a utworem zamieszczonym w rejestrze Content ID, postępuje zgodnie z decyzja autora, który może wybrać:

 

• blokadę utworu, tzn. że filmu/muzyki nie będzie można już zobaczyć. Jeżeli naruszenie prawa będzie dotyczyło tylko ścieżki dźwiękowej może dojść do jej wyciszenia, film będzie można nadal odtwarzać, ale bez głosu,
• zarabianie na filmie, tzn. że wokół utworu mogą się pojawić reklamy, a dochód jaki przyniosą zostanie przekazany autorowi, a nie osobie, która zamieściła film. Krążą legendy, że Youtube zaczął płacić twórcom za korzystanie. Coś o licencji, a może tantiemach. Nic z tych rzeczy. Jedyne pieniądze, jakie dostają twórcy pochodzą z reklam, zamieszczanych na ich kanałach lub właśnie kanałach wykrytych przez ContentID.
• monitorowanie utworu, który pozostanie dostępny, ale jego autor będzie miał dostęp do statystyk wskazujących jego popularność w sieci. Po co? Żeby dowiedzieć się czegoś o odbiorcach swojego dzieła. Zobaczyć w otoczeniu jakich utworów jest umieszczane, z czym się kojarzy, kiedy ma więcej odsłon .

 

Content ID nie jest jednak narzędziem doskonałym. Wędrujące po systemie boty sprawdzają jego zawartość jedynie według podanych parametrów technicznych. Nie myślą abstrakcyjnie, nie analizują możliwości prawnych. Przede wszystkim, nie biorą pod uwagę dozwolonego użytku. Content ID może zablokować nasz utwór, w którym w zgodzie z obowiązującymi regulacjami skorzystaliśmy z prawa cytatu. Dla osób, dla których YouTube jest głównym narzędziem pracy, blokowanie treści może być bolesnym doświadczeniem. Przywracanie utworu może potrwać, a niestety nikt nie zrekompensuje utraconych w tym czasie korzyści czy nadszarpniętej reputacji.  Jak długo? To zależy od tego, jakie podejmiemy kroki. Do wyboru, znów trzy opcje.

 

Po pierwsze, roszczenie wzajemne. Wysyłamy je do YouTube wtedy, jeśli utwór usunięto przez pomyłkę lub bez uwzględnienia prawa dozwolonego użytku. Roszczenie, wraz z Twoimi danymi osobowymi, zostanie przekazane osobie, która zgłosiła się jako uprawniona.

 

Po drugie, można wystąpić bezpośrednio do podmiotu, który twierdzi, że jego prawa są naruszane, aby wycofał swoje roszczenie. To w sytuacji, gdy korzystamy z utworu na innej podstawie niż dozwolony użytek. Jeśli dojdziemy do porozumienia, wystarczy, że ta osoba wyślę e-mail, w którym wycofuje roszczenie. YouTube bierze pod uwagę te wycofania, które przyszły z tego samego konta email, co zgłoszenie naruszenia praw.

 

Po trzecie, od ustaleń Content ID można się odwołać. Przydatne w sytuacji gdy źle dopasowano utwory. YouTube nie określił jednak maksymalnego terminu, w którym rozpatrzy odwołanie.

 

Co oznacza komunikat „utwór niedostępny w twoim kraju”? Prawo autorskie jest ograniczone terytorialnie. To że nasz utwór jest chroniony w Polsce, nie oznacza od razu, że będzie chroniony na całym świecie. Do tego potrzebne są odpowiednie umowy międzynarodowe. Może być również tak, że kilka osób uprawnionych do tego samego dzieła podzieliło pomiędzy siebie terytoria jego eksploatacji.
Np. film zrobiony w koprodukcji polsko-niemieckiej, na podstawie umowy może być eksploatowany przez polskiego producenta w Polsce, a przez niemieckiego w Niemczech. O eksploatacji w pozostałych państwach na świecie koproducenci mają zdecydować wspólnie. W takiej sytuacji, może się zdarzyć, że film będzie dostępny na Youtube w Polsce, bo tak sobie zażyczył polski koproducent, który miał wyłączne prawa do tego terytorium, w Niemczech film będzie blokowany, gdyż taką opcję wybrała wyłącznie uprawniona strona Niemiecka. Sposób odtworzenia w innym państwie na świecie, będzie musiał być ustalony przez strony wspólnie.
Poza tym Youtube pozwala na wybór różnych opcji w ContentID z podziałem na terytorium, np. blokadę utworu w USA, umieszczenie reklam w Kanadzie, a jedynie monitorowanie w Rosji. Naszą lokalizacje portal odczytuje na podstawie numeru IP.

 

System ochrony praw autorskich stosowany przez YouTube jest z pewnością daleki od ideału. Portal zmienił naszą rzeczywistość, nie tylko internetową. Muzyka ocenia się nie według miejsca na radiowej liście przebojów, tylko liczby wyświetleń. Największe stacje telewizyjne tworzą swoje kanały na YouTube, wiedząc, że wokół portalu koncentruje się życie milionów osób. Chcąc wyjść na przeciw oczekiwaniom twórców, w obawie przed kosztownymi procesami o naruszenie praw autorskich, YouTube zbyt powierzchownie podchodzi do rozwiązywania tego typu konfliktów. Mimo to powinniśmy uzbroić się w cierpliwość. Innowacyjność zawsze wymaga poświęceń.

 

Autor: Marta Giers

 

Żadna część jak i całość artykułu nie może być powielana i rozpowszechniana  w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób bez zgody autora. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie w całości lub w części bez zgody jest naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
© 2015 Sztuka Prawa
Wszelkie prawa zastrzeżone